czwartek, 8 października 2009

Paryż...

Wycieczka moich marzeń.
Od dawna marzyło mi się pojechać do Paryża - taką niespodziankę we wrześniu tego roku sprawił mi mój mąż. Byłam najszczęśliwszą osobą pod słońcem. Cztery dni biegania po pięknym Paryżu sprawiły, że zapomniałam o szarej codzienności i dały mi wiele niezapomnianych wrażeń. Zobaczyłam sztandarowe zabytki i muzea: wieżę Eiffla, Katedrę Notre Dame, Luwr, Wersal, Łuk Triumfalny,muzeum D'Orsay zapisując sobie wszystkie te obrazy w swojej pamięci.
Zachęcam wszystkich do zwiedzenia Paryża i ujrzenia go w blasku gwiazd ...



A niedaleko od wieży można było zrobić sobie zabawną karykaturę - tak wyglądam w oczach artysty


Mona Lisa
Jak tylko zobaczyłam, że można zrobić sobie takie zdjęcie i mieć fajną pamiątkę - nie wahałam się wcale :)


Jeden z zamków nad Loarą zwany "zamkiem z tysiąca i jednej nocy" - Chambord


Wieża Eiffla


Wersal i piękne ogrody



LOUVRE - muzeum sztuki

1 komentarz:

  1. Ach... Byłam TAM, byłam i potwierdzam - Paryż jest cudny!

    OdpowiedzUsuń